Przepisy wprowadzone od 1.1.2017 r. karzą podatników, którzy rozliczą podatek VAT od importu usług po upływie 3 miesięcy – muszą oni skorygować deklarację wstecz i wykazać VAT należny w miesiącu wykonania usługi, zaś podatek naliczony mogą ująć „na bieżąco”. Skutkuje to powstaniem zaległości podatkowej i koniecznością zapłaty odsetek.

W praktyce podatnicy często otrzymują faktury od zagranicznych kontrahentów z dużym opóźnieniem. Jeśli np. polska firma otrzymała w styczniu br. fakturę od zagranicznego kontrahenta za usługi wykonane we wrześniu ubiegłego roku, to VAT należny powinna wykazać w korekcie deklaracji za wrzesień, a VAT naliczony dopiero w styczniowej deklaracji (lub w grudniowej, jeśli nie została jeszcze złożona). Takie regulacje naruszają zasadę neutralności podatku VAT, która stanowi fundament unijnego systemu VAT. Podatek VAT powinien być neutralny dla podatników prowadzących działalność opodatkowaną, co oznacza również brak podstaw do odroczenia w czasie prawa do odliczenia VAT.

Przełomowy wyrok w tej sprawie wydał WSA w Krakowie 29 września 2017 r. (sygn. akt I SA/Kr 709/17), który stwierdził sprzeczność polskich regulacji w tym zakresie z przepisami dyrektywy 2006/112.

Co istotne, analogiczne zasady rozliczania VAT jak w imporcie usług obowiązują od 2017 r. również w przypadku innych transakcji objętych obowiązkiem rozliczenia VAT przez nabywcę na zasadzie odwrotnego obciążenia, czyli WNT oraz odwrotnego obciążenia dla transakcji krajowych dotyczących np. złomu, stali, elektroniki czy usług budowlanych.

Pozostaje mieć nadzieję na szybkie wyeliminowanie wadliwych przepisów z polskiego porządku prawnego, zwłaszcza, że restrykcje w postaci odroczonego odliczenia VAT nie przekładają się w żaden sposób na eliminację oszustw. Natomiast niewątpliwie utrudniają życie uczciwym podatnikom, którzy niesłusznie ponoszą finansowe konsekwencje takich bubli legislacyjnych.

Podziel Się z Innymi!